<title_newspaper=Przyjacika> 
<title_article=Amerykaskiej matce> 
<author_1=Barbara Polikarpowa> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year=1953> 
<month=03> 
<date=1953-03-08> 
<period=w> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Droga Pani Kupier!
Gboko w sercu utkwi mi postpek Pani, o ktrym dowiedziaam si z pism. Czytaam o tym, e zwrcia Pani rzdowi Trumana medal Purpurowe serce  nagrod syna Pani, Paula, ktry zgin na ziemi koreaskiej.
Ze wzgldu na to, e syn mj mia powany stosunek do ycia  pisaa Pani do prezydenta swego kraju  nie mog obraa jego pamici zachowujc ten medal i stereotypowy list nie majcy adnego znaczenia.
Przeczytaam te pene gniewu sowa nieprzekupnej mioci macierzyskiej i poczuam, jak wielki jest Pani bl i jakie ma Pani szlachetne serce.
Jake pragnam wtedy obj Pani, wzi za rce, posadzi obok siebie i powiedzie to, co mog sobie powiedzie na pocieszenie tylko matki.
Przyznam si Pani, e dotychczas mao mylaam o matkach amerykaskich. Myli moje zwrcone byy w drug stron, a serce przepeniao gbokie wspczucie dla narodu koreaskiego.
Pani wie, jak mocno, my Rosjanie, nienawidzimy wszelkich najedcw. Niemao cierpie przynieli oni nam, niemao krwi przela nasz nard, aby uwolni od niego swoj ziemi. W czasie najazdu hitlerowskiego straciam syna, Pawa. Zgin bronic Leningradu. Nigdy nie zapomn dnia, kiedy odprowadzaam go na front, starajc si nie uroni ani jednej zy. Pawe wysoki i przystojny pochyli si, by mnie pocaowa. Od tego dnia ju wicej nie widziaam mego syna. Tak jak tysice innych bohaterw radzieckich odda swe mode ycie za to, by nie byo na wiecie faszyzmu i wojny. 
Cik, lecz wit ofiar ponis nasz nard, aby wybawi wiat niemieckiego faszyzmu. Jak straszna bya dla nas, matek radzieckich, wiadomo o tym, e amerykaskie wojska po hitlerowsku wtargny do Korei i prowadz tam rozbj, zabijaj spokojnych ludzi, kobiety, dzieci, starcw.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 